fbpx

Nieprawidłowa diagnoza
i leczenie, skutkujące
śmiercią dziecka

Wygrana sprawa kancelarii Lazer&Hudziak – nieprawidłowa diagnoza i leczenie, skutkujące śmiercią dziecka

Śmierć dziecka w okolicznościach okołoporodowych to zawsze sytuacja dramatyczna, której nie odkupi żadne zadośćuczynienie ani odszkodowanie. Ból kobiety, która przez 9 miesięcy nastawia się na to, że urodzi swoje wyczekiwane dziecko i będzie mogła je wychować, jest nie do opisania. Jeśli dziecko umiera w wyniku zaniedbań personelu medycznego, a śmierci można było uniknąć – sytuacja staje się jeszcze trudniejsza. Tak właśnie było w przypadku naszych Klientów – rodziców, którzy na skutek nieprawidłowej diagnozy i niewłaściwego leczenia, stracili swoje dziecko. W sprawie orzekała Wojewódzka Komisja ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Komisja uznała, że postępowanie lecznicze wobec naszej Klientki było sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną.

Błędy szpitala w postępowaniu z ciężarną i stanowisko szpitala

Nasi Klienci w swoim wniosku skierowanym do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych zarzucili szpitalowi szereg zaniedbań. Błędy i uchybienia dotyczyły w zasadzie każdego z etapów porodu – począwszy od kwalifikacji do porodu, poprzez prowadzenie porodu i rozwiązanie ciąży, aż do opieki okołoporodowej. W szczególności jednak nasi Klienci swoje roszczenie uzasadniali brakiem opieki położnej i lekarza ginekologa nad rodzącą oraz spóźnioną decyzją o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia.

W odpowiedzi na wniosek, szpital wskazał, że jego zdaniem w sposób należyty opiekował się naszą Klientką i noworodkiem. W ocenie podmiotu leczniczego, tragiczna śmierć dziecka nie wynikała z błędów czy nieprawidłowości podczas udzielania świadczeń medycznych. Zdaniem szpitala opieka nad ciężarną była prawidłowa, a działania w odpowiedzi na niepokojące wyniki KTG podjęto odpowiednio wcześnie.

Brak czynności porodowej, podanie oksytocyny i nagłe pogorszenie stanu płodu – okoliczności sprawy

Nasza Klientka przez całą ciążę pozostawała pod opieką lekarską. Lekarz, prowadzący ciążę nie odnotował żadnych nieprawidłowości w trakcie jej trwania. Do porodu pacjentka zgłosiła się planowo, na podstawie wcześniej otrzymanego skierowania. Bezpośrednią samodzielnego zgłoszenia się naszej Klientki do szpitala było pęknięcie pęcherza płodowego i sączenie płynu owodniowego przez kilka godzin. Lekarz, który przyjął naszą Klientkę do szpitala wykonał badanie KTG i potwierdził, że płód jest w dobrym stanie.

Następnego dnia lekarz ginekolog zlecił podanie naszej Klientce oksytocyny, ponieważ nie występowały u niej czynności porodowe. Równocześnie, stan płodu stale monitorowano przy pomocy KTG. W godzinach porannych stan pacjentki określono jako „w normie”. Już około południa, zaczęły się jednak komplikacje. Czynność serca płodu znacznie zwolniła, a wyniki KTG zaczęły niepokoić. Położna odłączyła więc naszej Klientce wlew oksytocyny, zmieniła pozycję rodzącej i próbowała sprowadzić na salę lekarza. Okazało się jednak, że żaden z oddziałowych lekarzy ginekologów nie jest aktualnie dostępny. Poprosiła więc o pomoc lekarza z poradni położniczo-ginekologicznej spoza szpitala. Lekarka, która ostatecznie zbadała pacjentkę, zaleciła natychmiastowe wykonanie cesarskiego cięcia ze względu na zagrożenie płodu.

Ostatecznie, dziecko wydobyto dziecko w stanie ciężkiej zamartwicy. Dziewczynka otrzymała 0 punktów skali Apgar, a w 10. i 15. minucie punktacja wzrosła do 3. Niestety, po 20 minutowych próbach reanimacji, dziewczynka zmarła. Z przeprowadzonych po śmierci badań dziecka, wynika że przyczyną śmierci było  ostre niedotlenienie wewnątrzmaciczne. Spowodowało je m.in. zbyt wczesne odklejenie się łożyska.

Brak opieki lekarza nad rodzącą i spóźniona decyzja o cesarskim cięciu – zaniedbania szpitala

Komisja w trakcie postępowania badała czy zachodzi związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniami szpitala, a śmiercią dziecka. Przede wszystkim, Komisja zwróciła uwagę, że nasza Klientka była pacjentką z dobrze udokumentowaną historią leczenia. Lekarze mieli świadomość, że jedna z wcześniej przebytych ciąż musiała zostać rozwiązana przy pomocy cesarskiego cięcia z powodu braku postępu porodu. Sama ta okoliczność powinna wzbudzić w personelu poczucie, że nasza Klientka może potrzebować wzmożonej obserwacji. Powszechnie wiadomo, że powikłania, występujące w poprzednich ciążach, mogą rzutować na kolejne.

Mimo trudności przy poprzednich ciążach, naszej Klientki nie objęto odpowiednią opieką. Mało tego – w trakcie porodu zabrakło nadzoru lekarza. W tym czasie dwójka lekarzy, pracujących na oddziale, prowadziła operację. Cały oddział, pełen ciężarnych kobiet, pozostawał w tym czasie bez nadzoru lekarza ginekologa. Komisja uznała, że położna również nie prowadziła adekwatnej do okoliczności kontroli nad pacjentką, monitorując jej stan mniej więcej co dwie godziny. Świadczy o tym chociażby fakt, że o nieprawidłowościach sygnału KTG personel medyczny został poinformowany przez męża naszej Klientki (!).

U płodu dwukrotnie wystąpiła tachykardia, utrzymująca się okresowo przez około 30 minut. Mimo to, personel medyczny nie podjął żadnych działań. Nie podjęto nawet próby oceny zmienności czynności serca dziecka. Lekarz nie był również poinformowany o niepokojącym zapisie KTG. Komisja podkreśliła, że samo prowadzenie monitoringu przy pomocy KTG to za mało – personel medyczny musi również nadzorować jego wyniki.

Gdy płód jest zagrożony – trzeba działać natychmiastowo

Komisja podkreśliła, że standardy okołoporodowe nakazują, aby w sytuacji zagrożenia płodu odpowiednie działania zostały podjęte natychmiastowo. Jest to oczywiste – tylko szybka i skuteczna reakcja może uratować życie dziecka. Tymczasem, w sprawie naszej Klientki od czasu ujawnienia stanu, wskazującego na przeprowadzenie cesarskiego cięcia do czasu jego wydobycia mija ok. 30 minut. Mimo twierdzeń szpitala, Komisja nie zgodziła się z tym, że taki czas reakcji to „odpowiednio szybkie działania ratunkowe”. O tym, że decyzja o wykonaniu zabiegu cesarskiego cięcia zapadła zbyt późno, świadczyły zarówno zapisy dokumentacji medycznej, jak również zeznania naszych Klientów. Ponadto, po wykryciu nieprawidłowości, naszej Klientce nie podano maski z tlenem oraz dożylnie płynów infuzyjnych. To kolejne działanie sprzeczne ze standardami okołoporodowymi, którego dopuścił się szpital.

Spóźniona decyzja o cesarskim cięciu często ma tragiczne skutki

Decyzja o cesarskim cięciu powinna być przemyślana i adekwatna do sytuacji. Nie ulega wątpliwości, że jest to poważny zabieg i powinien zostać wykonany tylko po wystąpieniu odpowiednich okoliczności. Wobec aktualnej wiedzy medycznej, nie powinny one już wzbudzać większych wątpliwości. Tymczasem, nadal decyzje o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia często zapadają zbyt późno lub nie są podejmowane wcale.

Odpowiedzialność szpitala za zbyt późne przeprowadzenie cesarskiego cięcia uznał  m.in. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 2006 r. ( sygn. akt. I ACa 1131/05). W sprawie ważną okolicznością było niepodłączenie u rodzącej zapisu KTG, który pozwoliłby na ustalenie, że zachodzi konieczność przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Zamiast tego, kontynuowano poród siłami natury, wzmagając niedotlenienie dziecka. Innym przykładem może być sprawa z 2013 r. w której orzekał Sąd Okręgowy we Wrocławiu (sygn. akt. I C 210/09. W tym przypadku sąd również uznał, że niedotlenienie okołoporodowe wraz ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami, było skutkiem zaniechania przeprowadzenia cesarskiego cięcia. W konsekwencji dziecko przyszło na świat przy pomocy próżnociągu, w stanie głębokiego niedotlenienia. Takie sytuacje nie są niestety rzadkością.

Błędy okołoporodowe rodzą wyjątkowo traumatyczne konsekwencje – warto walczyć o sprawiedliwość

Jeśli Twój poród z różnych powodów był wyjątkowo trudny i podejrzewasz, że personel medyczny dopuścił się błędów lub zaniechań – wiedz, że Tobie i dziecku przysługuje prawo do odszkodowania lub zadośćuczynienia. Sprawy na tle błędów okołoporodowych są wyjątkowo delikatne i wymagają od prawnika nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale również wyjątkowej empatii. Skontaktuj się z nami – przestawimy Ci Twoje prawa i zrobimy co w naszej mocy, aby Ci pomóc.

Dodaj komentarz